Jestem tutaj

Najbardziej niewidomi są ci, którzy boją się patrzeć. Międzynarodowy Dzień Niewidomych


 

 Uprzejmość niewidomych

Poeta czyta wiersze niewidomym.
Nie przewidywał, że to takie trudne.
Drży mu głos.
Drżą mu ręce.

Czuje, że każde zdanie
wystawione jest tutaj na próbę ciemności.
Będzie musiało radzić sobie samo,
bez świateł i kolorów.

Niebezpieczna przygoda
dla gwiazd w jego wierszach,
zorzy, tęczy, obłoków, neonów, księżyca,
dla ryby do tej pory tak srebrnej pod wodą
i jastrzębia tak cicho, wysoko na niebie.

Czyta - bo już za późno nie czytać -
o chłopcu w kurtce żółtej na łące zielonej,
o dających się zliczyć czerwonych dachach w dolinie,
o ruchliwych numerach na koszulkach graczy
i nagiej nieznajomej w uchylonych drzwiach.

Chciałby przemilczeć - choć to niemożliwe -
tych wszystkich świętych na stropie katedry,
ten pożegnalny gest z okna wagonu,
to szkiełko mikroskopu i promyk w pierścieniu
i ekrany i lustra i album z twarzami.

Ale wielka jest uprzejmość niewidomych,
wielka wyrozumiałość i wspaniałomyślność.
Słuchają, uśmiechają się i klaszczą.

Ktoś z nich nawet podchodzi
z książką otwartą na opak
prosząc o niewidzialny dla siebie autograf.

Wisława Szymborska

Zapraszamy




„Nie ma piękna, jeśli w nim leży krzywda człowieka. Nie ma prawdy, która tę krzywdę pomija. Nie ma dobra, które na nią pozwala.” 98. rocznica urodzin Tadeusza Borowskiego

Tadeusz Borowski urodził się 12 listopada 1922 roku w Żytomierzu w ZSRR, zmarł tragicznie 3 lipca 1951 w Warszawie. Poeta, prozaik, publicysta. Więzień Auschwitz i Dachau. Jego ojciec został w 1926 r. wywieziony do Karelli (Federacja Rosyjska), matka w 1930 r. podzieliła los męża, zesłana na Syberię. Tadeusza i jego starszego brata wychowywała rodzina w Marchlewsku. Po repatriacji ojca do kraju w 1932 r., przyszły pisarz uczył się w Warszawie. Tadeusz w 1940 roku ukończył gimnazjum na tajnych kompletach, co zostało opisane w opowiadaniu Matura na Targowej, a następnie studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, Marię Rundo. Pracował w prywatnej firmie budowlanej i współpracował z miesięcznikiem „Droga” ukazującym się w stolicy. Od 1941 r. zaczął uczestniczyć w podziemnym ruchu kulturalnym. Zadebiutował rok później tomikiem Gdziekolwiek ziemia, wykonanym własnoręcznie techniką powielaczową. W jego realizacji pomagał mu przyjaciel Piotr Słonimski. 

25 lutego 1943 został aresztowany w mieszkaniu przyjaciół i wywieziony na Pawiak, a następnie do Auschwitz. Otrzymał numer obozowy 119198. Dzień przed nim gestapo zatrzymało jego ukochaną, która trafiła do obozu kobiecego w Birkenau. W obozie Borowski pełnił funkcję sanitariusza. Pisał wtedy wiersze oraz cenione przez współwięźniów piosenki i kolędy obozowe. Od wiosny 1944 wysyłał do odnalezionej w Birkenau Marii listy, wykorzystane potem w tomie Byliśmy w Oświęcimiu i opowiadaniu U nas, w Auschwitzu...  W sierpniu tego roku przewieziono go wraz z innymi do obozu w Dautmergen, a potem do Dachau, gdzie  więźniowie zostali wyzwoleni przez armię amerykańską. Następnie został przeniesiony do obozu dla dipisów, (DP - ang. displaced person - więźniów wyzwolonych z obozów koncentracyjnych) na przedmieściach Monachium. Zwolniony we wrześniu 1945, rozpoczął działalność wśród Polaków w Niemczech, współorganizując Biuro Poszukiwania Rodzin przy PCK (sam szukał narzeczonej. Maria z Birkenau trafiła do Ravensbrück, a po wyzwoleniu do sanatorium w Szwecji). 

Podczas pobytu w stolicy Bawarii opublikował tom wierszy Imiona nurtu oraz wydał wraz z Januszem Nelem-Siedleckim i Krystynem Olszewskim książkę Byliśmy w Oświęcimiu. W maju 1946 roku wrócił do kraju i rozpoczął przerwane studia, ale nigdy ich nie ukończył. Po powrocie Marii wziął z nią ślub. Współpracował z wieloma pismami. Był w awangardzie młodych bezkompromisowych twórców, wychwalających nowy ustrój. W tym czasie stał na czele sekcji literackiej Klubu Młodych Artystów i Naukowców. Brał udział w Kongresie w Obronie Pokoju we Wrocławiu w 1948 r. jako wicedyrektor biura prasowego i redaktor gazety kongresowej. Cztery lata po powrocie do Polski, jego twórczość zaowocowała Państwową Nagrodą Artystyczną. Po 1947 r. ukazały się Pewien żołnierz, Pożegnanie z Marią, Kamienny świat. Poeta wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej, rok później wyjechał do Berlina, oficjalnie jako referent kulturalny Polskiego Biura Informacji Prasowej przy Misji Wojskowej, naprawdę, jako współpracownik wywiadu. 

Po powrocie stał się czołowym twórcą socrealizmu, choć tak naprawdę nie pisał w tym okresie niczego poza publicystyką. Uważał, że komunizm ulegnie przeobrażeniu. Ze wspomnień przyjaciół wyłania się obraz drobnego, niewysokiego bruneta ze skłonnością do tycia, o nerwowym śmiechu. Był oczytany, gadatliwy, błyskotliwy i dowcipny, ale też napastliwy i prowokacyjny. Reportażysta i poeta Ryszard Kapuściński zapamiętał Tadeusza jako człowieka radosnego, pełnego entuzjazmu, na pewno nie kandydata na samobójcę. A jednak kilkakrotnie próbował się zabić, najczęściej w okresach powtarzających się u niego depresji. Tadeusz Borowski zmarł 3 lipca 1951 roku, zaledwie kilka dni po narodzinach córki. Okoliczności jego śmierci są niejasne, w zatruciu gazem dopatrywano się samobójstwa. Został pochowany w Warszawie, na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.


Źródło: dzieje.pl/wikipedia.org/culture.pl
Źródło zdjęć:/wikiwand.com/
 ksiegarnia.pwn.pl/wikipedia.pl/aleklasa.pl

Największa skandalistka Młodej Polski, feministka, działaczka i posłanka. Jej wystąpienie w czasie Zjazdu Kobiet wywołało prawdziwy skandal. 136. rocznica urodzin Zofii Nałkowskiej

Zofia Nałkowska była polską pisarką i dramatopisarką żyjącą na przełomie XIX i XX wieku. Współcześnie jest znana zwłaszcza jako autorka znakomitych powieści, jak najgłośniejszej w jej dorobku Granicy, która znajduje się w kanonie lektur szkolnych. Urodziła się 10 listopada 1884 roku w Warszawie. Była córką geografa i pedagoga oraz pochodzącej z Moraw nauczycielki i autorki podręczników. Młodsza siostra autorki, Hanna, w późniejszych latach została rzeźbiarką. W młodości Nałkowska odebrała solidne wykształcenie. Ukończyła prywatną pensję w Warszawie, a następnie kontynuowała edukację na tajnym Uniwersytecie Latającym, gdzie studiowała historię, geografię, ekonomię oraz językoznawstwo. Swoją wiedzę poszerzała dodatkowo dzięki sumiennemu samokształceniu. W 1904 roku poślubiła poetę i publicystę Leona Rygiera, oficjalnie przyjmując nazwisko swojego męża. Mieszkała z nim w Kielcach i Krakowie, a później w Warszawie i w domu rodzinnym "na Górkach" pod Wołominem. Co interesujące, młoda para zdecydowała się zmienić swoje wyznanie, aby w przyszłości nie mieć problemów z ewentualnym procesem rozwodowym. Małżonkowie przeszli zatem na kalwinizm. 

W 1907 roku na Zjeździe Kobiet Polskich Nałkowska domagała się wolności obyczajowej dla kobiet. Zszokowała tym publiczność i Marię Konopnicką, która oburzona wyszła z sali. Jak relacjonuje Iwona Kienzler w książce „W oparach absyntu. Skandale Młodej Polski” młodziutka pisarka zażądała „przyznania kobietom prawa do całego bogactwa doznań erotycznych i uwolnienia ich od narzuconego przez społeczeństwo, religię i tradycję jedynego celu: macierzyństwa”. Jak się niebawem okazało, ich przypuszczenia okazały się słuszne – związek małżonków rozpadł się zaledwie po pięciu latach. Formalnych czynności rozwodowych para dokonała jednak znacznie później, bo dopiero w 1918 roku. W latach 20. Zofia Nałkowska ponownie wyszła za mąż. Jej wybrankiem został podpułkownik Jan Jur-Gorzechowski, były działacz PPS i organizator Legionów. Przeniosła się z nim do Zameczku pod Wilnem, a następnie do Grodna, gdzie mąż pełnił funkcję dowódcy żandarmerii. Drugie małżeństwo jednak także nie okazało się szczęśliwe. Para rozstała się po siedmiu latach, w 1929 roku. 

Zofia Nałkowska literacko zadebiutowała jeszcze jako czternastolatka. Jej pierwszy opublikowany utwór poetycki nosił tytuł  Pamiętam. Następnie publikowała swoje wiersze w różnych warszawskich magazynach, w tym w czasopiśmie literacko-artystycznym pod tytułem „Chimera”. Po kilku latach zupełnie porzuciła jednak poezję i skupiła się na utworach prozatorskich. Pierwsze opowiadanie Orlica, ogłosiła w 1903 roku. Rok później wydała powieść zatytułowaną Lodowe pola, którą rozpoczęła trylogię pod tytułem Kobiety. Jej twórczość tego okresu była silnie przesiąknięta ideami typowymi dla epoki Młodej Polski. Początek lat 30. to szczyt kariery Nałkowskiej. Próbowała swoich sił jako dramatopisarka. Jej sztuka Dom kobiet (1930) cieszyła się dużym powodzeniem i zdobyła uznanie Antoniego Słonimskiego. Pięć lat później ukazała się Granica. W 1939 roku, tuż przed wybuchem II wojny światowej, ukazali się jeszcze Niecierpliwi. To utwór psychologiczny, osadzony w środowisku małomiasteczkowej inteligencji, opowiada o ludziach przegranych, dotkniętych fatalizmem samobójczej śmierci. 

W czasie okupacji utrzymywała się z prowadzenia w Warszawie sklepiku tytoniowego. Życie w okupowanej Warszawie nie sprzyjało wprawdzie pisaniu powieści, co nie znaczy, że Nałkowska w ogóle zaprzestała twórczości literackiej - przez cały okres wojny prowadziła bowiem dziennik, będący dla wielu najwspanialszym jej dziełem. Pisała Dzienniki przez prawie sześćdziesiąt lat, od wczesnej młodości aż do śmierci. Te notatki, zebrane w sześciu tomach i opublikowane w "Czytelniku"(1975-2000). Pisarka angażuje się w życie społeczne - organizuje Związek Zawodowy Literatów Polskich, pracuje w Biurze Propagandy Zagranicznej przy Prezydium Rządu i w Towarzystwie Opieki nad Więźniami. Od 1928 r. jest wiceprezesem polskiego PEN-Clubu (funkcję tę pełniła również po wojnie). Była jedyną kobietą zasiadającą w Polskiej Akademii Literatury. Autorka została nagrodzona wieloma wyróżnieniami. Za swoje najsłynniejsze dzieło okresu międzywojennego – Granicę otrzymała w 1935 Państwową Nagrodę Literacką. Powtórnie przyznano jej tę nagrodę za całokształt twórczości w 1953. Otrzymała też Złoty Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Literatury. Po wojnie uczestniczyła w pracach Głównej Komisji Badań Zbrodni Niemieckich, czego efektem był tom opowiadań Medaliony. Pracowała też w redakcji marksistowskiej „Kuźnicy". Była posłanką do Sejmu PRL. Zofia Nałkowska zmarła 17 grudnia 1954 roku w warszawskiej lecznicy na skutek wylewu. Została pochowana w Alei Zasłużonych na cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Jej nazwiskiem upamiętniono ulice i osiedla, muzea a nawet jeden z kraterów na planecie Wenus. W 1989 roku zostało otwarte Muzeum Zofii Nałkowskiej w Grodnie, a w 1992 roku Muzeum Zofii i Wacława Nałkowskich "na Górkach" w Wołominie.


Źródło: merlin.pl/dzieje.pl/culture.pl/wikipedia.org
Źródło: scholaris.pl/kobieta.wp.pl/wikipedia.pl/wyborcza.pl

Do fryzjera przyszedł jeż - Nie chcę ostrych kolców mieć. Sam w to jeszcze nie dowierzam, ale ostrzyc się zamierzam. Obchodzimy Dzień Jeża

Jeż

Tupie w trawie jakiś zwierz,
Toż to drepcze mały jeż,
Gdy się zbliżysz stroszy igły,
Nie da się pogłaskać nigdy.

Chodź do mnie jeżyku mały,
Nie bądź taki spięty cały,
Dam ci gruszkę, jabłek sześć,
Byś na grzbiecie miał co nieść.

Człapie w krzaczki pomalutku,
Chrupie coś tam po cichutku,
W liściach ryjek sprytnie chowa,
To kryjówka jest jeżowa.

Co tam sobie, jeżu jesz?
Jakiś owoc, może bez?
Takich rzeczy on nie jada,
Chętniej schrupałby owada

                                        Michał Jankowiak